Strefa fit: Morsowanie – o co w nim chodzi i jak zacząć swoją przygodę z tą formą aktywności?

2021-03-04

Aktualna sytuacja oraz restrykcje, które nadal obowiązują, zmieniając się w bardzo szybkim tempie, niestety nie umożliwiają dostępu do przeróżnych dyscyplin sportowych (siłownia, lodowisko, narty/snowboard, treningi grupowe itp.). Nic więc dziwnego, że szukamy urozmaiceń, próbując nowych, dostępnych w danym momencie form aktywności. W obecnym sezonie chyba nie ma osoby, która nie słyszała o morsowaniu bądź nie widziała fali memów, które na ten temat pojawiają się w Internecie 😊 Wielu też żartuje, że to nowy sport narodowy. I rzeczywiście, jeśli wybierzecie się (zwłaszcza) w niedzielę na plażę czy pobliski zalew to  parking wygląda jak w środku sezonu letniego.

Ja swoją przygodę z morsowaniem zaczęłam w zeszłym roku. Pierwsze wejście było do morza, trwało kilkanaście sekund i przyznam, że niewiele z niego pamiętam. W tamtym roku morsowanie nie było tak popularne jak dzisiaj, stąd też trudno byłoby mi namówić znajomych i znaleźć chętnych na nową zajawkę. W tym roku natomiast nie ma z tym najmniejszego problemu. W klubie (Klub Turystyki Wszelakiej), do którego należę, okazało się, że jest całkiem sporo morsów. Wspólnie chodzimy zwykle dwa razy w  tygodniu na morsowanie, a chętnych nie brakuje 😉 No i w tym roku warunki są idealne!

 

Ale czym jest właściwie morsowanie?

Morsowanie to nic innego jak zanurzenie ciała w zimnej wodzie (poniżej 14 stopni). Sezon morsowania trwa zwykle od listopada do marca. Oczywiście wszystko zależy od temperatur. W tym momencie wody mają około 0 °C, więc wydaje się, że sezon może być nieco dłuższy 😉. Uznaje się, że najprzyjemniej morsuje się przy temperaturze powietrza  poniżej -8 °C. Ale chyba najlepiej jest po  prostu, kiedy jest bezwietrzny i słoneczny dzień. Wtedy przyjemność jest podwójna, a organizm się tak szybko nie wychładza.

 

Jak przygotować się do morsowania?

Teoretycznie może morsować każdy. Nie ma dolnej (choć mówi się o wieku powyżej 4 lat), ani górnej granicy wieku morsów.

Jeśli nie masz problemów z układem krążenia, chorobami serca, epilepsją, boreliozą oraz nie cierpisz na nadciśnienie, a twój stan zdrowia jest ogólnie dobry to nie ma przeciwwskazań do morsowania.

No i ważna jest systematyczność, raz w tygodniu to minimum, aby poczuć rezultaty morsowania.

Dużą zaletą morsowania jest brak specjalistycznych sprzętów. Oczywiście, na początek warto zacząć morsowania z butami bądź skarpetami neoprenowymi, ale bywają one także zgubne. To stopy marzną najszybciej i dają sygnał, że już czas wyjść z wody. Mając takie buty na sobie, trzeba być nieco uważniejszym. Sporo osób wchodzi w zwykłych klapkach do wody, czy butach na jeżowce.

Jeśli wybierasz się na morsowanie, warto, abyś spakował:

– ręcznik,

– rękawiczki (najlepiej dwie pary),

– czapkę,

– ręcznik bądź mate pod stopy. Przy wyjściu z wody dobrze jest, aby w czasie ubierania się stopy stały na suchym podłożu,

– ciepłą odzież na przebranie, skarpetki,

– dobrze mieć jest ze sobą termos z ciepłą herbatą

 

Jestem spakowany, co dalej?

Przed morsowaniem nie należy spożywać alkoholu, nie zaleca się także spożywania kawy. Dobrze, jeśli jedziesz w miejsce znane, w którym Ty bądź Twoi znajomi już byli. Dobrze wiedzieć, do  jakiego miejsca mamy dno, jakie jest podłoże. Przed wejściem do wody pomocne jest zrobienie rozgrzewki. Rozgrzewka powinna odbywać się w pełnym ubiorze (czapka, rękawiczki, kurtka). Pamiętaj, aby się nie przegrzać, ale rozgrzać. Długość trwania rozgrzewki jest indywidualna, ale zwykle jest to w granicach 10-15 minut. Rozgrzewką może być bieg w miejscu, wypady, wykopy, pajacyki, skłony, przysiady bądź ciągły bieg na przykład około 2-3 km. W czasie rozgrzewki ściągamy z  siebie pierwsze warstwy ubrania.

Ważne żeby po rozgrzewce szybko się rozebrać i zdecydowanie wejść do wody. Ja morsuję w  rękawiczkach i czapce – przez to wolniej się wychładza organizm. Zanurzamy się powyżej linii serca. Ręce unosimy do góry i staramy się uregulować nasz oddech. To wszystko…teraz wytrzymujemy w wodzie 😊 W późniejszych etapach można próbować zanurzyć ręce, niektórzy zanurzają dłonie, a potem…głowę 😉  Pamiętaj, aby nie sugerować się innymi, jeśli czujesz, że już powinieneś wyjść z wody, po prostu to zrób. Pierwsze wejście powinno trwać kilkanaście sekund (ok. 15-30 sek.). Każde kolejne nieco należy wydłużać. Optymalny czas to 3-6 minut. Do wody można wchodzić w kilku sesjach, pomiędzy nimi się rozgrzewając. Po wyjściu z wody najtrudniejszy etap, czyli ubranie się w minusowych temperaturach. Ważne, żeby zrobić to szybko 😉 Po ubraniu można trochę poskakać, pobiegać, aby się rozgrzać. Dobrze napić się ciepłej herbaty.

 

Co daje nam morsowanie?

Morsowanie to naturalna krioterapia – czyli leczenie zimnem. Przede wszystkim zwalczamy stany zapalne, hartujemy organizm, zwiększamy odporność, przez co mniej (albo w ogóle) nie chorujemy. Dodatkowo poprawiamy krążenie oraz wydolność układu sercowo-naczyniowego. Ujędrniamy skórę i  poprawiamy jej ukrwienie.

Morsowanie to także świetna forma regeneracji mięśni, uśmierzenia bólu po kontuzjach. No  i  gwarancja lepszego samopoczucia 😉.

Najnowsze badania wskazują także, że morsowanie pomaga w walce z cholesterolem, zmniejsza skutki insulinooporności. U osób z otyłością brzuszną zimno zatrzymuje uwalniania białek, które mogą prowadzić do cukrzycy czy schorzeń układu krążenia [1].

No i morsowanie to kolejna mała rzecz, która pokazuje, że z pozoru niemożliwe rzeczy są całkiem proste i możliwe…😉

 

Mam nadzieję, że osoby, które wahały się, czy zacząć morsować, po tym artykule dowiedziały się jak zacząć, jak się przygotować i co należy spakować na pierwsze morsowanie. Sami widzicie, ile korzyści przynosi zimna kąpiel, także zachęcam gorąco! 😊

 

Na koniec zostawiam swoje sprawdzone miejsca do morsowania

Jeśli jestem w Trójmieście morsuję zwykłe na plażach: Sobieszewo, Świbno, Stogi. Dość popularne jest także Brzeźno. Natomiast w Warszawie bądź okolicy: Górki Szymona, KRIO FAZA Morsy Pruszków, Jeziorko Czerniakowskie, Glinianki Sznajdera- Warszawski Klub Rogatego Morsa.

 

[1] https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C81848%2Ckrioterapia-i-morsowanie-na-zdrowie-takze-osob-otylych.html

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »