Psycholog radzi: Trudna sztuka braku kontroli. O odpuszczaniu rzeczy, na które nie mamy wpływu

2022-07-27

Podstawa zdrowia
Umiejętność odpuszczania rzeczy, na które nie mamy wpływu, jest podstawowym elementem higieny psychicznej. Zaciśnięta kontrola i walka z bezsilnością potrafią naprawdę dać w kość i wyniszczyć człowieka z zewnątrz i od środka, negatywnie wpłynąć na jego relacje ze światem i osobami bliskimi.

 

Nikt z nas nie lubi przeżywać napięcia, a co dopiero permanentnie w tym trwać. Większość rzeczy, która nas stresuje, jest wyobrażona, hipotetyczna. Obawiamy się naszych wyobrażeń na temat tego, co może się wydarzyć albo są to sytuacje, na które nie mamy realnego wpływu.

 

Często mamy tendencje, aby analizować i przejmować się sprawami, których nie możemy kontrolować, a to, co od nas zależy, bywa całkowicie niezaopiekowane. Często ludzie martwią się na zapas, co uniemożliwia im działanie w tym, gdzie ich aktywność jest potrzeba i możliwa. Element nadmiernej kontroli jest też dużą przeszkodą w budowaniu relacji i bliskości.

 

Filtr

Przede wszystkim warto zadać sobie pytania:

  • Jak ważne jest to, czym się obecnie martwię i stresuję?
  • Jaki mam realny wpływ na to, co się stanie?
  • Jaki przewiduję najgorszy scenariusz?
  • Czy jego konsekwencje naprawdę będą dla mnie tragiczne?
  • Jak wykorzystuję przestrzeń, w której mam wpływ?

 

Warto pamiętać, że nawet jeśli się coś nie uda, nie będzie po mojej myśli, nie oznacza to końca świata. Zadaj sobie pytanie, czego się tak naprawdę boisz? Nawet najgorszy scenariusz nie oznacza najgorszych konsekwencji, często przynosi inne rozwiązania, a nawet możliwość pojawienia się rzeczy kompletnie nowych, rozwojowych. Jest duża szansa, że jesteś silniejszy, niż myślisz.

Problemem najczęściej jest nasza reakcja na to, że coś jest inaczej, niż chcemy.

 

Jedyna rada to koncentrowanie się na rzeczach, na które mamy realny wpływ.

 

Kontrola i ziemia niczyja

Poświęć chwilę, aby zastanowić się, nad czym właściwie masz kontrolę i jak ona rzeczywiście wygląda. Nie możesz zapobiec opadom śniegu, ale możesz się na nie przygotować. Nie możesz być odpowiedzialny za to, jak ktoś się zachowuje i co czuje, myśli, ale możesz wpływać na swoje reakcje.

Nie możesz zaczarować rzeczywistości i sprawić, że nie będzie na świecie chorób, ale możesz stosować profilaktykę i badania.

Odpuszczanie nie oznacza bierności w życiu, ale wypracowanie takiego nastawienia, które będzie skuteczne i przyniesie ci lepsze życie. Nie wszystko jest warte, abyś się tym przejmował i poświęcał temu część swojego jedynego życia.

 

Naucz się rozróżniać niuanse. Możesz zaplanować wspaniałe spotkanie, nie możesz sprawić, że każdy na pewno będzie się na nim dobrze bawił.

Możesz komuś powiedzieć komplement, nie możesz zaprojektować reakcji na twoje słowa. Możesz kupić bilet na pociąg, ale nie możesz wpłynąć na to, czy lokomotywa się zepsuje, czy nie.

 

Podsumowując, możesz wpływać na ludzi i okoliczności, ale w ograniczonym stopniu. Największy wpływ masz na swoje zachowanie, sposób w jaki reagujesz, jak myślisz o świecie i innych ludziach, jak traktujesz siebie samego i innych.

 

Pozwól sobie na błędy

Perfekcjonizm potrafi człowieka potwornie zatruć, a nawet doprowadzić do różnych chorób. Ludzie popełniali, popełniają i będą popełniać błędy. Najważniejsze jest, jak na to reagujesz. Czy używasz tego jako wymówki, żeby nie działać, czy chłostasz się tym zdarzeniem, czy widzisz to jako informację o sobie, o danej sytuacji, kolejne doświadczenie. Powiedz sobie: „Czasami się coś nie udaje. Starałem się, ale nie wyszło”.

Powtarzanie w głowie czarnych scenariuszy, negatywnych zdań na własny temat nie jest pomocne, co gorsze – można wpaść w pętlę. Natomiast rozwiązywanie problemu jest bardzo pomocne, bo działanie zazwyczaj przynosi ulgę.

 

Miej dystans

Badania pokazują, że ci, którzy potrafią mieć dystans do swoich działań, a w tym i do porażek, doświadczają o wiele mniejszego stresu niż ci, którzy nie potrafią odpuszczać.

Sens dystansu ukazuje znana i mądra chińska przypowieść, mnie ona nauczyła wiele i wtedy, kiedy wzbudza się we mnie napięcie i lęk, sięgam do niej.

 

Wiele lat temu, w ubogiej chińskiej wiosce, mieszkał pewien wieśniak wraz z synem. Oprócz kawałka ziemi i małej chaty pokrytej strzechą w jego posiadaniu znajdował się koń, którego odziedziczył po ojcu, i który był dla niego pomocą przy uprawie roli.

Pewnego dnia koń uciekł. Sąsiedzi mężczyzny, którzy szanowali go bardzo za uczciwość i pracowitość, przybyli do jego domu, aby powiedzieć, jak bardzo współczują mu straty. Wieśniak podziękował sąsiadom za przybycie, lecz przy okazji zapytał:

– Skąd wiecie, że to, co się wydarzyło było dla mnie nieszczęściem?

Jeden z przybyłych wymamrotał do drugiego:

– On nie potrafi pogodzić się z rzeczywistością, niech myśli co chce, dopóki nie odczuje smutku z powodu tego wydarzenia.

Sąsiedzi odeszli, udając, że zgadzają się z tym co usłyszeli. Tydzień później, koń wrócił do stajni – ale to nie wszystko – przyprowadził ze sobą wspaniałą klacz. Gdy mieszkańcy wioski dowiedzieli się o tym, wydawało im się, że zrozumieli, co powiedział im wcześniej wieśniak. Wrócili do jego domu, aby pogratulować mu szczęścia.

– Wcześniej miałeś tylko jednego konia, teraz masz dwa. Gratulacje – mówili.

– Wielkie dzięki za odwiedziny i wszelką troskę z waszej strony – odrzekł wieśniak – lecz skąd wiecie, że to, co się wydarzyło, było dla mnie błogosławieństwem?

Zakłopotani sąsiedzi – myśląc, że wieśniak oszalał – wyszli, a po drodze komentowali:

– Czy on rzeczywiście nie rozumie, że otrzymał dar od Boga?

Miesiąc później, syn wieśniaka zdecydował, aby oswoić klacz, lecz zwierzę nieoczekiwanie stanęło dęba. Chłopak upadł, łamiąc nogę.

Sąsiedzi wrócili do domu wieśniaka, przynosząc podarunki dla rannego. Starosta wioski złożył wyrazy ubolewania ojcu, mówiąc, że wszystko to jest bardzo smutne. Mężczyzna podziękował za wizytę i troskę, po czym zapytał:

– Skąd wiesz, że to, co się wydarzyło było dla mnie nieszczęściem?

Wszyscy byli zdumieni tym, co usłyszeli, gdyż nikt nie wątpił, że wypadek syna wieśniaka był prawdziwą tragedią. Kiedy opuścili dom, jeden z sąsiadów przemówił do pozostałych:

– Ten człowiek naprawdę oszalał, jego jedyny syn może kuleć do końca życia, a on wątpi, że jest to nieszczęście!

Minęło kilka miesięcy. Japonia wypowiedziała wojnę Chinom. Wysłannicy Cesarza rozpoczęli podróż przez cały kraj, w poszukiwaniu młodych mężczyzn, z zamiarem wysłania ich na front.

Podczas pobytu w wiosce zwerbowali wszystkich młodzieńców, z wyjątkiem syna wieśniaka, którego noga była złamana. Żaden z młodych mężczyzn nie wrócił żywy.

Syn wieśniaka wyzdrowiał, konie rozmnożyły się, a ich potomek został sprzedany za dobrą cenę. Wieśniak zaczął odwiedzać swoich sąsiadów, aby ich pocieszyć i pomóc – tak jak oni to czynili, kiedy jakieś wydarzenie miało miejsce w jego domu. Kiedy tylko któryś z sąsiadów zaczął narzekać, wieśniak mówił:

– Skąd wiesz, że to nieszczęście?

Jeśli ktoś był rozradowany, on pytał:

– Skąd wiesz, że to błogosławieństwo?

Wtedy dopiero ludzie w wiosce zrozumieli, że poza tym co widzialne, życie ma też inną wymowę.

 

Odpuszczanie krok po kroku:

  1. Określi to, na co i jaki masz rzeczywisty wpływ.
  2. Działaj w tych obszarach, w których jesteś skuteczny.
  3. Zorganizuj swoją pracę kup kalendarz lub ściągnij aplikację, która pomoże ci w zorganizowaniu czasu pracy
  4. Pozwól sobie na błędy i wyciągaj z nich doświadczenia, a nie swoje wady.
  5. Znajdź czas na regenerację (aktywność fizyczna, sen, hobby)
  6. Trenuj pozytywne myślenie i właściwy dystans.
  7. Akceptuj przemijalność i zmienność w życiu.

 

Są jeszcze dwa wymiary odpuszczania – odpuszczanie sobie, jako złagodzenie warunków własnej wartości, czyli tego, co „musimy” spełniać, aby czuć się wartościowymi ludźmi i co najczęściej jest bardzo trudno spełnić. Warto nad tym pracować, bo życie w nieustannym poczuciu winy jest bardzo ciężkie i smutne. Jeszcze inną kwestią jest przystosowanie się do zmian w obliczu dużych strat czy kataklizmów, jak wojna, pandemia, pożar, śmiertelna choroba, rozstanie. Tu, żeby odpuścić, trzeba przejść fazy żałoby (szok i otępienie, tęsknotę i żal, dezorganizację i rozpacz, reorganizację) lub przejść proces adaptacji do zmiany (wyparcie, opór, próba odnalezienia się, adaptacja) i na nowo zbudować sobie bezpieczeństwo w nowych okolicznościach, o tych aspektach może jeszcze będzie okazja napisać.

 

Mam nadzieję, że ten artykuł zainspirował cię do innej perspektywy. Powodzenia!

Dorota Gromnicka

 

 

 

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »