Lifehacki: Zakupy oraz przechowywanie produktów spożywczych

2021-10-26

Niejednokrotnie na naszych grupach PKU rozmawialiśmy na temat sezonowości owoców i warzyw. Nie raz pisałam o tym na PKUconnect oraz na moim profilu PKUveggiestyle. Zaznaczałam już wielokrotnie ile dobrodziejstw płynie z kupowania sezonowego, czyli zgodnie z sezonem, z odpowiednim i najlepszym czasem na dany owoc czy warzywo.

Dziś nie chcąc powielać tego, co zostało powiedziane wcześniej, chciałabym skupić się na jednym z aspektów, na jednym z wielu ogromnych plusów, jakie niosą ze sobą odpowiedzialne, przemyślane, rozsądne i sezonowe zakupy.

Tym niewątpliwym plusem jest podwójna wartość: niemarnowanie żywności – to jest największy plus w tym temacie. Z marnowaniem żywności wszyscy powinniśmy mieć wielki problem – mam na myśli, że powinien nas ten problem bardzo dotykać i powinniśmy na tę kwestię zwracać szczególną uwagę.

Drugim plusem jest oszczędność pieniędzy. To już kwestia prywatna każdego z nas i każdy może podejmować decyzje we własnym zakresie co do tego, na co i ile wydaje pieniędzy.  Ale spójrzmy prawdzie w oczy – kto by chętnie wydawał pieniądze w sposób nierozsądny, kto chciałby wydawać je niepotrzebnie? Raczej nikt. Dlatego naprawdę uważam, że ta podwójna kwestia – etyczna oraz taka czysto prywatno-ekonomiczna powinna każdemu z nas wejść do serca i głowy. Powinniśmy zawsze o tych aspektach pamiętać, planując lub robiąc zakupy.

Dobry plan

Plan to podstawa. Aby nie kupować za dużo, za mało, chaotycznie, aby nie zapominać o potrzebnych nam artykułach, aby nie wydawać również niepotrzebnie pieniędzy, najlepiej jest chodzić do sklepu z listą zakupów. Do sporządzenia planu wystarczy nam karteczka, notatnik w telefonie lub aplikacja. „Moja gazetka” to aplikacja, którą za darmo możemy ściągnąć na telefon czy tablet i możemy sporządzać w niej swoje listy zakupów. Znajdziemy tam wszystkie aktualne gazetki promocyjne i oferty całej masy sklepów. Wybór jest naprawdę ogromny, także na pewno każdy znajdzie tam miejsca, w których robi zakupy. Zarówno spożywcze, jak i chemiczne, kosmetyczne, domowe, a nawet takie budowlane, dekoratorskie i inne. Najpierw możemy przejrzeć ofertę interesującego nas sklepu, a dzięki temu dobrze zaplanować zakupy i przygotować listę zakupów, z której później w sklepie będziemy korzystać, również jest taka opcja. Z aplikacji „Moja gazetka” korzystam stale. Jeśli chodzi natomiast o sporządzanie listy zakupów, jestem tradycjonalistką i od listy w aplikacji zdecydowanie wolę taką własną, napisaną odręcznie, na kartce. Mam do tego celu przygotowany w kuchni specjalny niewielki notesik z wydzieranymi karteczkami.

W sklepie pamiętajmy, aby trzymać się naszej listy. Oczywiście wiadomą sprawą jest, że możemy w sklepie dowiedzieć się o jakiejś promocji na produkt, który akurat nas zainteresuje. Nikt nie mówi przecież, że dokupienie czegoś spoza listy to takie straszne zło i nie wolno tego robić. Jasne, że wolno. Ale najlepiej jest naprawdę dość mocno i rygorystycznie trzymać się naszej listy zakupowej. Jeśli skusimy się w sklepie na różne promocje, na wspaniałe, przygotowane specjalnie dla klienta oferty, może okazać się, że nagle z małych zakupów, po które przyszliśmy, robi się nam niespodziewanie rachunek na 150 czy 200 zł, na którym znajduje się wiele produktów spoza listy.

Promocja, fajny produkt, który nas zainteresuje, a na naszej liście nie był – owszem. Ale pamiętajmy, aby trzymać się listy i takich produktów promocyjnych spoza listy nie pakować do naszego koszyka zbyt wiele.

Częstsze zakupy = mniejsze ilości

Są dwa takie główne sposoby robienia zakupów. Jeden z nich to robienie zakupów na kilka dni lub na tydzień. Jedziemy do sklepu konkretnego dnia, kiedy mamy więcej czasu i realizujemy sporą listę zakupów na cały tydzień lub kilka dni. Jest też druga opcja, czyli zakupy robione na bieżąco – codziennie lub co drugi dzień. Każda z opcji ma swoje plusy i minusy. Zdecydowanym minusem i niebezpieczeństwem związanym z robieniem dużych, tygodniowych zakupów, jest to, że możemy coś nie do końca dobrze rozplanować (zdarza się każdemu) i może nam się coś zmarnować, możemy czegoś nie zdążyć zjeść, kiedy ten produkt jest jeszcze ładny i świeży. To marnotrawienie żywności i pieniędzy – tak jak pisałam na początku. Tak więc jeśli umiemy idealnie rozplanować tydzień jedzeniowo i zakupy takie tygodniowe, można spokojnie w taki sposób kupować.

Jeśli jednak obawiamy się, że czegoś może być za dużo, czegoś możemy nie wykorzystać, coś się może nam po prostu zepsuć, lepiej jest robić zakupy częściej, a kupować po prostu mniejsze ilości. Szczególnie w kuchni Fenylaka ta opcja częstszych zakupów wydaje się bardzo rozsądna. W naszej kuchni stosujemy głównie warzywa i owoce, a te jak wszyscy wiemy, najlepiej smakują i prezentują się, a więc również cieszą oko, nie tylko podniebienie (a to jest szalenie istotne!) jedynie kiedy są świeżutkie. Tak więc lepiej dla świeżości produktu oraz naszej satysfakcji z posiłku i jego przygotowania będzie, jeśli kupimy np. po 3 pomidory co drugi dzień, niż 15 pomidorów za jednym razem na cały tydzień. Sama pracowałam nad sobą w ostatnim czasie pod tym względem. Wcześniej byłam zwolenniczką robienia większych zakupów. Ale niestety nie zawsze udawało się wszystko tak idealnie rozplanować, w związku z czym pracuję nad tym, aby robić zakupy bardziej na bieżąco, a po artykuły, które mogą poleżeć, po artykuły domowe, chemiczne czy kosmetyczne, faktycznie chodzę lub jeżdżę raz na dłuższy czas. Po spożywcze artykuły wymagające tego by były naprawdę świeżutkie, staram się chodzić codziennie lub co drugi dzień.

Po zakupach

Wróćmy teraz ze sklepu do domu. Wracamy z zakupami i co dalej? Dalej czeka nas bardzo ważne zadanie. Rozpakowanie i odpowiednie rozłożenie zakupionych produktów w domu. O ile rozłożenie po domowych pomieszczeniach artykułów takich jak płyn do prania, czy ręcznik papierowy nie jest jakąś wyższą szkołą jazdy i każdy niesie tego typu produkty w odpowiednie miejsce, które wyznaczył sobie w domu, o tyle rozpakowanie artykułów spożywczych nie jest już takie zupełnie bez znaczenia.

Co i gdzie?

Pierwsza podstawowa zasada – nie przechowujmy razem warzyw i owoców. Niektóre owoce, takie jak np. jabłka lub banany oddziałują na wszystko to, co położymy razem z nimi. Jeśli np. chcemy, aby twarde awokado szybciej nam dojrzało, połóżmy je razem z bananami albo jabłkami – dojrzeje szybciutko. Ale jeśli położymy jabłka czy banany obok pięknych, dojrzałych pomidorów lub już dojrzałego awokado, prędko przejrzeją (właśnie pod wpływem bananów czy jabłek).

Warto uzmysłowić sobie, że nasza lodówka, czyli miejsce, w którym przechowujemy zdecydowaną większość naszych artykułów spożywczych, to urządzenie, w którym jest kilka półek i półeczek i to wcale nie jest bez znaczenia co gdzie, na której półce ułożymy. Dla nas najistotniejsze są warzywa i owoce, a te najlepiej układać w szufladach na dole lodówki. To miejsce chłodne, ale nie najzimniejsze. Akurat idealne dla owoców i warzyw. Sery roślinne lub jogurty dobrze jest ułożyć nieco wyżej – na półkach. Napoczęte warzywa i owoce, które chcemy przechować w lodówce, najlepiej jest owinąć folią spożywczą, albo włożyć do pudełeczka i do lodówki.

Co do pudełeczek i opakowań do przechowywania żywności – należy upewnić się, że dany pojemnik jest przystosowany do przechowywania w nim żywności. Nie każdy pojemnik jest do tego odpowiedni. Tak jak należy upewnić się, czy dane pudełko nadaje się do przechowywania w zamrażarce albo, czy w pudełku można odgrzać coś w mikrofalówce.

Mrożenie porcji przygotowanych dań czy półproduktów to jeszcze inny temat, na który warto zwrócić uwagę. Mrozić produkty należy albo w odpowiednich pudełkach, przystosowanych do niskich temperatur, albo np. w odpowiednich woreczkach. Nigdy w zwykłej folii. W sklepach można kupić specjalne woreczki do mrożenia żywności. Do tego warto opisać sobie kiedy dany produkt czy danie zostało zamrożone. To cenna informacja. Kiedy zamrażamy coś, wydaje nam się, że będziemy potem pamiętali co i kiedy wkładaliśmy do zamrażarki. Niestety po jakimś czasie totalnie się o tym zapomina, a to bardzo istotne, aby mieć kontrolę nad tym, co i kiedy zostało zamrożone.

Pamiętajmy również, że nie wszystkie warzywa i owoce lubią lodówkowy chłód, np. pomidorów czy papryki nie chowamy do lodówki. Pomidor wyjęty z lodówki, taki zimny, jest kompletnie bez smaku. Jest więcej warzyw i owoców, które nie powinny lądować w lodówce. Jeśli jesteście zainteresowani dokładnymi informacjami na ten temat, serdecznie polecam obejrzenie dwóch filmików.

Pierwszy filmik to materiał nagrany przez Ulę Pedantulę, w którym opowiada właśnie o przechowywaniu produktów w lodówce i poza nią.

https://www.youtube.com/watch?v=ODhTRt2CZ08&t=2s

Drugi filmik, który polecam to również materiał z kanału Uli Pedantuli. To materiał nagrany przez Ulę wspólnie z Pascalem Brodnickim. Rozmawiają w nim na temat warzyw, owoców i odpowiedniego ich przechowywania.

https://www.youtube.com/watch?v=IiKE5V8HJnw&t=311s

 

Karolina

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »