Lifehacki: Jak w bezpieczny sposób gotować dania nie-PKU?

2021-08-04

Przez ostatnie kilka miesięcy poprawiałam swoje umiejętności pod kątem gotowania produktów wysokobiałkowych. Nie robiłam tego oczywiście dla siebie, ale dania zawierające składniki niedozwolone w diecie PKU pojawiły się w pewnym stopniu w moim życiu.

Myślę, że nie można się oszukiwać, w pewnym momencie każdy Fenylak będzie przygotowywał dania nie-PKU, czy to na imprezę, czy dla swojej rodziny. W tym wpisie chciałabym się z Wami podzielić wskazówkami, które mi pozwoliły z sukcesem stawiać pierwsze kroki w gotowaniu dotychczas zupełnie mi obcych dań.

Zdecydowanie pomagał mi fakt, że gotowanie nie jest mi obce. Od wielu lat sama przygotowuję sobie posiłki i lubię eksperymentować ze smakiem. Przez ostatnie kilka lat również naoglądałam się wielu programów o gotowaniu, co moim zdaniem nie jest bez znaczenia. I od tego tak naprawdę polecałabym zacząć. Jeżeli chcemy zacząć gotować produkty mięsne i rybne (bez próbowania ich oczywiście), warto najpierw przejrzeć jakąś książkę kucharską, która ma wskazówki odnośnie sposobów przygotowywania danych potraw, albo zgłębić Internet.

Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli stosujemy się dokładnie do przepisu, to w większości przypadków wszystko powinno pójść dobrze. Ważne, by zwłaszcza na samym początku, kiedy nie mamy doświadczenia, wybierać przepisy sprawdzone przez innych. Jeżeli znajdujemy przepis na stronie internetowej lub blogu, dobrze jest przeczytać komentarze. Często możemy tam znaleźć bardziej szczegółowe wskazówki.

Social media są również nieocenionym źródłem inspiracji czy wiedzy. Sama obejrzałam mnóstwo kulinarnych filmików na Youtubie czy Instagramie, które pokazują dokładnie, jak ktoś krok po kroku przygotowuje dane dania. Dzięki temu można uczyć się technik, kompozycji smakowych, widzieć dokładnie ilość dodawanych przypraw i po prostu łatwo odtworzyć przepis. W wielu wideo osoba gotująca często opowiada jak rozpoznać, że danie jest gotowe albo odpowiednio usmażone. Kolejnym takim medium jest TikTok, gdzie kulinarne filmiki są również niesamowicie popularne.

Warto też na początku po prostu obserwować innych ludzi gotujących przy nas. Czy to nasi rodzice, czy znajomi. Zawsze można poprosić o nadzór czyjejś osoby, która zna się na tym lepiej od nas. Takie wskazówki od kogoś na początku kulinarnej przygody, są nieocenione. Dobrze jest również zawsze się pytać, czy komuś smakuje nasze danie lub co należałoby poprawić. Zupełnie nie bójmy się tutaj konstruktywnej opinii. W końcu my sami się uczymy i to praktyka czyni mistrza. Każdy dla kogo gotujemy, ma inne smaki, przyzwyczajenia i preferencje. Dlatego też musimy być w naszym gotowaniu elastyczni i nie zrażać się, jeżeli na początku nie wyjdzie nam coś idealnie. Z każdym kolejnym razem będzie to dla nas bardziej intuicyjne i po prostu łatwiejsze.

Często ogólne zasady postępowania, czy przepisy są niemal identyczne, jak te dla dań PKU. To, co faktycznie jest nam zupełnie obce to przygotowywanie mięs i ryb, które cechują się zupełnie inną konsystencją, smakiem i koniecznością obróbki termicznej. W przypadku mięs jesteśmy o tyle w  komfortowej sytuacji, że przeważnie możemy spróbować danej marynaty, do której je wrzucamy. Potem na patelni, podobnie jak osoby niebędące na diecie, wystarczy tylko przekroić mięso, aby zweryfikować czy jest poprawnie usmażone.

Podsumowując, jak gotować i nie próbować? Sprawdzać konsystencję i kolor mięs oraz ryb (czy dobrze odchodzą, czy są twarde pod nożem, itp.), postępować zgodnie z przepisem, dodawać warzywa do dań, pamiętać o dobrych kompozycjach smakowych i zacząć od zupełnie prostych rzeczy.

Przypominam, Fenylak może gotować dania nie-PKU. Nie powinien ich natomiast próbować lub spożywać, ponieważ prowadzi to do nieprawidłowych wyników fenyloalaniny i dalszych związanych z tym konsekwencji.

Maria

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »