Fenymenalny Dawid,

troskliwy tata Helenki

Był to jeden z najpiękniejszych dni mojego życia, a zarazem bardzo traumatyczny. Dnia 13 kwietnia 2011 roku w Elbląskim szpitalu przyszła na świat nasza córka Helena. Wszystko było pięknie, szczęśliwy poród i wielkie szczęście. Do starszego brata Mikołaja dołączyła siostra. Zbliżały się Święta Wielkanocne, czas, który uwielbiamy. W nastroju wiosennym, pracowałem przed domem, nasadzając kwiaty dla moich kobiet. Pełny optymizm przerwał telefon z Instytutu Matki i Dziecka z Warszawy. Przerwałem pracę, zaniepokojony słysząc rozmowę telefoniczną żony. Gdy usłyszałem, cytując: „Co Pani mówi, to niemożliwe, to może jakiś błąd” zrozumiałem, że jest problem ze zdrowiem Helci. „Musimy jak najszybciej jechać do szpitala, zrobić badania”. Świat się zawalił, tak się wtedy czułem, ale cztery godziny później byłem już Warszawie. Zatrzymaliśmy się u rodziny i rano byliśmy w Instytucie. Oczywiście badania potwierdziły klasyczną fenyloketonurię i co dalej? Żona Monika będąc w szpitalu przez dwa tygodnie, przeżywając najtrudniejszy czas bacznie poznawała to co nas czeka i jak dalej z tym żyć. Dodam, że w tym czasie poznała mamę Franka, wspierały się nawzajem. I tu zaczyna się Ta niesamowita historia ! Do dnia dzisiejszego wspieramy się nawzajem, z czasem do grona Przyjaciół dołączyły kolejne rodziny. Spotykamy się, dzieląc się różnymi doświadczeniami, spędzając fajne chwile. Na dzień dzisiejszy Helenka chodzi do drugiej klasy podstawowej, dobrze się uczy i co najważniejsze, pod okiem najlepszego dietetyka na świecie – Mamy Moniki. Tata Dawid.

« Zobacz poprzednią fenymenalną historię
Zobacz kolejną fenymenalną historię »