Fenymenalna Kaja,

jest pozytywnie nastawiona

Jestem Fenymenalna, pomimo że nie zawsze wszystko jest dokładnie tak, jakbym tego chciała. Mam PKU. Czy mogę nazwać to przeszkodą? Zdecydowanie nie. PKU to mały „dodatek” towarzyszący mi każdego dnia. I choć znamy się tyle lat, zawsze jest coś, co wprawi mnie w zaskoczenie.

Zabawa w kuchni nie wydaje się prosta, czasem gotowanie przeradza się w tajemniczą podróż po dżungli, ale to sprawia, że gotowanie z PKU jest ciekawsze, a ja uczę się więcej.

Czasem brakuje mi pomysłów w kuchni, bo jestem dość wybredna, bywa to męczące, jednak efekt końcowy ciężkiej pracy w kuchni, podnosi mnie na duchu. Chyba lubię kombinować. I choć tak jak każdemu zdarza się mieć ochotę na małe grzeszki, przechodząc obok czegoś pysznego, co tak uwielbiamy, to chciałabym się tu zatrzymać na moment. Asertywność. PKU nauczyło mnie odmawiać nie tylko samej sobie. Nabyłam umiejętność, którą mogę wykorzystać w wielu sytuacjach. Uważam, że posiadanie silnej woli jest naprawdę pomocną cechą, niektórzy nawet mi jej zazdroszczą. Czy mogę być z niej dumna? Jasne, że tak.

Jestem fenymenalna, pomimo że czasem mam dość. Zadaję sobie pytanie: „Dlaczego akurat ja?”, ale już wiem, że nieważne z jakiego powodu, chcę pokazać wszystkim, że jeśli się chce, można wiele. Jestem tylko człowiekiem i jak każdy miewam chwile załamania, ale to one budują moją siłę i za każdym razem wstaję silniejsza, niż byłam.

Droga, którą idę przez swoje życie na pierwszy rzut oka wydaje się być prosta, jednak jest w niej wiele dziur. Ale dziury można omijać, prawda? 🙂

« Zobacz poprzednią fenymenalną historię
Zobacz kolejną fenymenalną historię »