Fenymenalni Radzą – Jak ułożyć relacje z nadopiekuńczymi rodzicami?

2020-12-10

Rysy na szkle

Posiadanie dobrych relacji w rodzinie jest ogromnym zasobem, wzmacnia poczucie własnej wartości, stwarza bezpieczny start w dorosłe życie.

Niestety, nie jest łatwo stworzyć dobre, nieraniące relacje, respektujące granice każdego człowieka, które pozwalają się rozwijać a jednocześnie nie oznaczają „pozostawienia” kogoś samemu sobie. Jest to trudne zwłaszcza wtedy, gdy relacje dynamicznie się zmieniają, a przynajmniej powinny, wraz z metamorfozami członków rodziny – dzieci, rodziców. Sytuacja ta przychodzi z upływającym czasem i oznacza zwiększanie potrzeby samostanowienia i samodzielności, zmianę ról rodzinnych oraz siły wpływu poszczególnych członków rodziny na siebie. Jeśli rodzice nie są w stanie dostosowywać zakresu opieki do aktualnych potrzeb dziecka, zatrzymują się w swoim rodzicielstwie na etapie wczesnodziecięcym, tak naprawdę osłabiają rozwój psychiczny i społeczny dziecka, ostatecznie taki stan rzeczy znacząco komplikuje relacje rodzinne.

Jak to działa

Nadopiekuńczy rodzice żyją w nieustannym lęku o dziecko i krążą wokół niego, jak helikopter. Sądzą, że oni wiedzą najlepiej, czego dziecko potrzebuje, jak ma się zachowywać, ubierać, z kim spotykać. Chcą za wszelką cenę uchronić dziecko przed wszystkimi realnymi i wyimaginowanymi niebezpieczeństwami. Pozbawiają dzieci możliwości odniesienia porażki, zapewniają o wyjątkowości i klepią po plecach, nieważne, czy im się udało, czy nie. Z drugiej zaś strony często podsycają niepokój, wyręczają i ograniczają. Analizują, przeżywają, martwią się o bezpieczeństwo, samopoczucie dziecka, postępy w nauce, w skrajnych przypadkach żyją życiem dziecka a nie własnym, bywa że jakiś obszar jest szczególnie brany pod lupę i kontrolowany.

Gdy na świat przychodzi dziecko chore, rodzice otaczają je szczególną troską, skupiając się głównie na aspekcie zdrowia. Czują się za ten aspekt bardzo odpowiedzialni i z czasem przejmują nad nim kontrolę, może tak być z osobami chorymi na fenyloketonurię, gdzie przestrzeganie diety bardzo leży na sercu opiekunom. Niestety, często dzieci nie są stymulowane do odpowiedzialności, nie doświadczają akceptacji i możliwości podejmowania nie zawsze dobrych decyzji, a rodzice zbyt długo mają kontrolę nad różnymi aspektami ich życia.

Nadopiekuńczość osłabia dziecko i jego psychikę, co w konsekwencji prowadzi do tłumienia indywidualności, samodzielności, kreatywności. Dziecko traci możliwość dokonywania własnych wyborów, hartowania swojej odporności na różne sytuacje życiowe, ma ograniczone możliwości uczenia się przezwyciężania problemów, bo zawsze jest ktoś, kto się tym zajmie.

Proces wychodzenia z tej opieki

Na poszczególnych etapach życia radzenie sobie z nadopiekuńczymi rodzicami przebiega inaczej, bo mamy do dyspozycji zróżnicowane zasoby emocjonalne, poznawcze, finansowe (niezależność) i w różnym stopniu nadal potrzebujemy rodziców w tych okresach. Inaczej może odnaleźć się w takiej relacji dziecko z podstawówki, inaczej nastolatek a jeszcze inaczej osoba dorosła.

Podejmując pracę nad relacją z nadopiekuńczymi rodzicami trzeba być przede wszystkim świadomym, że NIE SAMO OGRANICZENIE WPŁYWU RODZICÓW JEST KLUCZOWE, ALE PRZEJĘCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SIEBIE, swoje zdrowie, czyny, błędy i swoje szczęście.

Oto kilka wskazówek:

Spokój

Awanturowanie się, gdy rodzice czegoś zakazują, gdy coś nie idzie po twojej myśli sprawia, że rodzice nie traktują cię poważnie. Zamiast tego podejmuj dialog, nie raz a wiele razy, przedstaw swoje racje.

Zrozumienie

Rodzice potrzebują relacji z tobą. Czasami nie nadążają, że ich dziecko już dorasta i chcą utrzymać relację w podobnym stylu, jak to było wcześniej, ale to się z czasem musi zmienić. Staraj się jednak o nich pamiętać – zadzwoń, wyślij wiadomość, zaproponuj wspólną aktywność raz na jakiś czas.

Pokaż, że jesteś godny zaufania

Wypełnij swoje obowiązki sam z siebie, przyjdź punktualnie do domu, odrób lekcje, dotrzymuj słowa, pomagaj rodzicom, kiedy tego potrzebują. Obliczaj zawartość PHE i białka w posiłkach, zaplanuj posiłek, pamiętaj o uzupełnieniu zapasu preparatów. Interesuj się tym. Małymi kroczkami zwiększaj swoją samodzielność i odpowiedzialność za siebie, wtedy rodzice łatwiej dostosują się do tego, że potrzebujesz ich kontroli mniej, bo sobie już dobrze radzisz.

Informuj

Podawaj informacje rodzicom, szczegółowo, z kim się będziesz widzieć, do jakiego kina idziesz, o której będziesz. Im więcej szczegółów dostaną, tym mniej będą wypytywać i drążyć temat, zwłaszcza, jak sam z siebie ich poinformujesz. Jeśli Twoi rodzice będą znać twoich znajomych, będą mieli też więcej zgody na to, byś z nimi wychodził czy później wracał.

Rozmawiaj o swoich emocjach i o uczuciach rodziców

Zastosuj schemat Komunikatu typu Ja – powiedz o faktach, następnie o uczuciach i na końcu o potrzebach. Kiedy dzwonisz mamo do mnie 5 razy w ciągu godziny, denerwuję się, wstydzę się też przed przyjaciółmi, bo ich rodzice tak często nie dzwonią, czy możemy umówić się na jeden telefon albo sms?

Zapytaj rodziców, dlaczego się tak o ciebie martwią. Czego potrzebują od ciebie, aby byli spokojniejsi czy bardziej ci zaufali?

Negocjuj nowe zasady

Zaproponuj zmiany w zasadach. Jeśli ci coś nie odpowiada, podaj własną propozycję z możliwością dalszych negocjacji. Dopytaj rodziców, dlaczego nie chcą się zgodzić, czego potrzebują, aby to było możliwe, gdzie możecie pójść na kompromis.

Pamiętaj, że relacje z rodzicami, tak jak z innymi ludźmi, to proces i wymaga czasu. Szybka wymiana zdań czy cisza – tam gdzie nie zabierasz głosu – nie przyniosą efektu. Warto wkładać swój wysiłek, myśleć o tym, jak poprawiać relacje, a nade wszystko warto rozmawiać.

Wysoka stawka

Zdarza się, że w dorosłym życiu młodzi ludzie znacząco separują się od rodziców. Czasami jest to potrzebne – taka szokowa terapia – dla obu stron. Rodzicom, by przestali „niańczyć” swoje dzieci i dorosłym dzieciom – aby mogły poczuć, co oznacza być za siebie odpowiedzialnym.

Czasami trzeba dużo czasu, by relacje ułożyć na nowo, ale warto podjąć to wyzwanie, gdzie stawką jest jakość życia i relacji nie tylko z rodzicami, ale także z innymi ludźmi i z samym sobą.

 

Dorota Gromnicka, psycholog – psychoterapeuta

 

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »