Fenymenalni Jedzą… na mieście! – #13 SYTO (Gdynia)

2021-06-23

Maria poleca: pyszności dla Fenymenalnych w Gdyni!

Maria odwiedziła niepozorną restaurację w Gdyni i sprawdziła, co mogą zjeść tam osoby na niskobiałkowej diecie! Zobaczcie, jakie dania udało jej się przetestować i co szczególnie jej smakowało.

SYTO –  Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego 12, Gdynia

W ramach kolejnego foodcrawlu chciałabym Was zabrać ze sobą do zupełnie niepozornej knajpy w Gdyni. Syto to restauracja wegetariańska, znajdująca się nieopodal ul. Świętojańskiej – czyli w samym sercu miasta. Blisko stąd do parku i nad morze, zatem zachęcam również do wzięcia dań na wynos i zjedzenia ich nieopodal, na zielonym trawniku lub w towarzystwie szumu morza.

W Syto byłam jeszcze, kiedy restauracje pozostawały zamknięte i jedyną opcją było wzięcie jedzenia na wynos. Przetestowałam dla Was 4 różne dania, z których każde jest zupełnie inne i z pewnością ciekawe.

„Fant-azja” to fantastyczny wege-bowl inspirowany azjatyckimi smakami. Znajdziemy tam bardzo ciekawie przyprawione boczniaki, kulkę ryżu, pyszną surówkę ze świeżych warzyw i owoców, marynowany imbir i parę równie ciekawych sosów. Naprawdę dobre, świeże danie, którego smaki się fantastycznie komponują. Bardzo polecam zwłaszcza tym, którzy mają ochotę na coś lżejszego.

Drugi bowl to danie kryjące się pod dość enigmatyczną nazwą – „Mózgi na łące”. Jest to nic innego, jak kalafior w tempurze ze śliwkową glazurą, podany na kolorowej sałatce. Wszystko to polane sosem kimchi-mayo. Osobiście uważam, że do całego dania pasowałby lepiej nieco lżejszy sos. Nie mniej była to również bardzo przyjemna propozycja.

Kimći fryty, czyli nic innego jak frytki z batata podane z kapustą kimchi i sosami, są daniem, które coraz częściej gości w menu restauracji wegetariańskich. Mnie się zdarzyło jeść je już kilka razy. Nadal uważam, że najlepsze znajdują się w Barze Pacyfik w Warszawie, natomiast te również były bardzo smaczne. W Syto robią swoje własne kimchi, które faktycznie smakuje nieco inaczej niż takie z klasycznego przepisu. Na czym polega różnica? Ciężko powiedzieć. W każdym razie batat z koreańską kapustą jest zawsze smaczną opcją.

Na koniec zostawiłam mój absolutny hit – KFS, czyli Kentacky Fried Schrooms. Danie spod lady, które okazało się wegańską wersją klasycznego kubełka KFC. W skład wchodzą stripsy z boczniaka (panierowane w płatkach kukurydzianych), klasyczne frytki z ziemniaków i surówka coleslaw, a do tego sosy. Muszę przyznać, że to chyba jedne z najlepiej przyrządzonych panierowanych boczniaków, jakie jadłam. Idealnie chrupiące, z dodatkiem wybranych przez siebie wcześniej sosów. Stanowią fantastyczną opcję do zamówienia i zjedzenia sobie właśnie czy to na plaży, w parku, albo podczas wieczoru filmowego. Szczerze polecam.

W Syto warto patrzeć, co akurat znajduje się na tablicy i pytać o dania, które możemy zamówić właśnie „spod lady”. Te dania są regularnie zmieniane. Co ciekawe, inspirują się różnymi kuchniami świata, dzięki czemu często można znaleźć jakiś nowy, niespotykany wcześniej smak. Ich kuchnia opiera się w dużej mierze na warzywach, jednak znajdą się tam również zamienniki mięsne (niedozwolone dla Fenylaków), które natomiast mogą być ciekawą opcją dla towarzyszących osób, które nie stosują diety niskobiałkowej. Jest to z pewnością restauracja na luzie, w której zjedzą zarówno osoby chore na Fenylokenoturię, jak i te zdrowe.

Zachęcam Was serdecznie, żeby zajrzeć do Syto przy okazji wakacyjnego pobytu w Trójmieście 😉

Maria
« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »