Fenymenalni Jedzą… na mieście! – #11 SheroKa (Gdańsk)

2021-04-06

Maria poleca: fenymenalne dania w azjatyckiej restauracji

Maria przetestowała menu restauracji z kuchnią azjatycką pod względem dań dla Fenymenalnych. Przeczytajcie jej recenzję, żeby dowiedzieć się, co warto tam zjeść.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Zespół PKUconnect (@pkuconnect)

SheroKa – ul. Szeroka 22/23, 80-835 Gdańsk

Znajdująca się w samym centrum Starego Miasta w Gdańsku, azjatycka restauracja SheroKa to fantastyczna opcja na obiad zarówno dla Fenylaków, jak i osób na normobiałkowej diecie. Ja swoje zamówienie z racji sytuacji epidemiologicznej wzięłam na wynos – restauracja obecnie oferuje 20% zniżki przy tak złożonym zamówieniu.

W karcie możemy znaleźć całkiem sporo pozycji-przedstawicieli klasycznej kuchni azjatyckiej. SheroKa głównie skupia się na kuchni chińskiej, ale znajdziemy tutaj również Pad Thaia i wietnamską zupę Pho. W menu osobną kolumnę zajmują dania wegetariańskie i naprawdę jest z czego wybierać: boczniaki przygotowane na dwa różne sposoby, jackfruit również w dwóch wersjach, smażone warzywa, ryż, a także parę wegetariańskich przystawek. Polecam odwiedzić ich stronę na Facebooku, gdzie możecie dokładnie przestudiować wszystkie pozycje w menu.

W moim zamówieniu wylądowały warzywa w tempurze, bakłażan w sosie sojowo-ostrygowym, boczniak z warzywami oraz chlebowiec (jackfruit) po syczuańsku. Na wstępie muszę zaznaczyć, że porcje były naprawdę ogromne i zdecydowanie warte swojej ceny. Do każdego dania głównego był dołączony ryż, a do tempury 3 różne sosy na bazie oleju sezamowego lub sosu sojowego.

Moim faworytem był zdecydowanie boczniak z warzywami, którego aromatyczny sos regularnie wspominam. Danie absolutnie fantastyczne i całkowicie zgodne z dietą PKU (ewentualnie konieczność dogotowania ryżu niskobiałkowego w warunkach domowych). Tempura również była idealnie chrupiąca z nieprzesadzoną ilością panierki. Bakłażan okazał się dość słodki, ale również bardzo smaczny – wyczuwalny był smak sosu ostrygowego. Natomiast jackfruit zrobiony po syczuańsku był dla mnie czymś zupełnie nowym. Do tej pory w restauracjach chińskich spotkałam się z bakłażanem w takiej wersji. Myślę, że fanom chlebowca z pewnością zasmakuje.

Jeżeli szukacie restauracji, w której pysznie zje się zarówno Fenylak, jak i ktoś bez PKU, to z czystym sumieniem polecam SheroKą. Niewiele jest knajp, które oferują tak dużą ilość pozycji dla Fenylaków, które są zróżnicowane i bardzo smaczne.

 

Maria

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »