Fenymenalna Dieta: Wizyta w poradni we dwójkę? Jestem na tak!

2022-07-21

Myśl o napisaniu tego artykułu powstała w mojej głowie na spotkaniu PTF, które odbyło się w maju tego roku. Dużo rozmawialiśmy o kobietach z PKU, w ciąży, czy planujących ciążę i pomyślałam, że warto zachęcić Was wszystkie do przyprowadzania partnerów/mężów na wspólne wizyty w Poradni Metabolicznej. Nie koniecznie, jak już jesteście w ciąży, ale najlepiej jeszcze dłuuuuugo przed.

Nie wiem, jak to jest, czy było u Was. Gdy byłam w ciąży, mąż towarzyszył mi na każdej wizycie u ginekologa, cieszyłam się, że mogliśmy chodzić tam razem. Oczywiście czasami z przyczyn niezależnych od nas, nie było to możliwe, ale za to cały kurs w szkole rodzenia przeszliśmy razem. W mojej opinii był to cudowny czas. Poznaliśmy tam inne pary i ich problemy, o których wspólnie potem rozmawialiśmy przy kolacji w domu. Mieliśmy taką zgraną „paczkę” i po każdej lekcji w szkole rodzenia spotykaliśmy się u jednej z par na tzw. omówieniu tematu, a kończyło się na oglądaniu najnowszych trendów zakupowych dla ciężarnych (ha, ha). Nasze wspólne wizyty rozwiały też mnóstwo wątpliwości i pytań, które non stop zadawał mi mąż, a ja mu zawsze cierpliwie odpowiadałam – „Zapisz wszystko w notatniku i dopytasz na następnym spotkaniu, które już niedługo” (i jeszcze przypominałam słownie mężowi datę i godzinę spotkania).

 

Wiem, że pójście wspólnie do lekarza to jest temat trudny dla niektórych mężczyzn, ale my też możemy  pomóc im pokonać i stres związany z ciążą i wspólnymi wizytami, spotkaniami w towarzystwie PKU. Pamiętajcie, że ważna jest szczera rozmowa z ojcem dziecka na temat ciąży, diety PKU, zajęć w szkole rodzenia.  Każdy z nas ma jakieś obawy. To, co dla nas kobiet jest naturalne, to dla mężczyzn niekoniecznie i może powodować u nich dużo stresu. Nie wiem, jak jest czy będzie u Was, ale u mnie temat porodu był dość trudnym tematem. Nie bardzo chciałam obecności męża przy porodzie, a on upierał się, że musi być i koniec. I tutaj podczas rozmowy z lekarzem doszliśmy też do wspólnego rozwiązania. Tak może być z Wami, wspólnie w gabinecie z lekarzem/dietetykiem rozwiążecie większość swoich wątpliwości np. na temat kontroli ciąży, stężeń PHE, diety PKU. Co do samej wizyty u dietetyka, to ja bardzo się cieszę, widząc partnerów/mężów swoich pacjentek, towarzyszących ich podczas wizyty. Dla mnie to moment, kiedy mogę przekazać partnerowi/mężowi informację na temat diety przyszłej mamy z PKU. Zazwyczaj, kiedy para decyduje się na taki krok, to umawiam się z nimi poza dniami poradni, w inny dzień, kiedy wiem, że mogę im poświęcić nieco więcej czasu niż na tradycyjnej wizycie.

Ten system wspólnych wizyt  naprawdę się sprawdził u nas. Uważam, że takie wspólne wizyty mają same pozytywne strony.

  A więc zadajmy sobie pytanie ,,Dlaczego razem z partnerem” ?, w mojej opinii, uważam, że:

  1. Zabierając męża/partnera do poradni macie okazję pokazać mu część swojego świata PKU, przedstawić swojego lekarza, który pewnie zajmuje się Wami od momentu Waszych narodzin oraz dietetyka, który pomaga Wam zrozumieć temat diety PKU.
  2. Idąc na wizytę razem, poczujesz się raźniej, zwłaszcza jeśli to Twoja pierwsza ciąża.
  3. Wizyta w poradni to nowe doświadczenie dla Ciebie, a towarzystwo ojca dziecka doda Ci otuchy.
  4. Partner/mąż to dodatkowa para uszu do słuchania szczególnie ważnych zaleceń lekarza. Może się zdarzyć, że po wizycie z różnych powodów zapomnisz, co zalecił Ci lekarz/dietetyk w poradni, a dzięki mężowi/partnerowi wspólnie przypomnicie sobie wszystkie zalecenia. Oczywiście zachęcam do zabierania ze sobą dzienniczka dietetycznego, przecież w nim możecie notować wszystkie zalecenia otrzymane od lekarza/dietetyka//ginekologa lub innego specjalisty, który opiekuje się Waszą ciążą.
  5. Mąż/partner to dodatkowe wsparcie w sytuacji, gdy lekarz ma dla Ciebie nie do końca pomyślne wieści. W mojej ciąży było to bardzo ważne, kiedy na wizycie mój lekarz ginekolog powiedział,  że moja  ciąża jest zagrożona i  muszę dużo odpoczywać i leżeć, aż do czasu, gdy zagrożenie minie. W tym momencie miałam burzę myśli w głowie i obecność mojego męża była w tamtej chwili nieoceniona.
  6. W mojej opinii ojciec dziecka bardziej się angażuje w ciążę, gdy bierze udział w wizytach w poradni wspólnie z Wami. Pamiętajcie, że my specjaliści w poradni czekamy na takie wspólne wizyty. Bardzo cieszymy się, kiedy przychodzicie razem. Lubię te momenty, kiedy widzę, że mąż/partner zaczyna interesować się dietą PKU. To nic, że czasami od początku omawiam zasady diety PKU, ale uważam, że zawsze  warto, warto zaplanować wspólną wizytę i od samego początku być częścią rodziny PKU, jaką wszyscy tworzymy.

No i na zakończenie takie dietetyczne motto ,,Prawidłowa dieta jest pierwszym prezentem, który przyszła matka ofiarowuje swojemu jeszcze nienarodzonemu dziecku” .

Zachęcam Was do wspólnego przeczytania z mężem/partnerem cudownego poradnika dla kobiet z PKU w ciąży i przygotowujących się do ciąży: https://bit.ly/PoradnikCiążowyPKU

 

Pozdrawiam serdecznie.

I czekam na Was w poradni

       dietetyk Izabela Horka 

 

« Zobacz poprzedni wpis
Zobacz kolejny wpis »